Wyspa kanibali

wyspa-kanibaliKsiążka francuskiego historyka Nicolasa Wertha pod szokującym tytułem Wyspa kanibali opisuje jeden z lepiej udokumentowanych przypadków związanych z przymusowym przesiedlaniem ludności w latach 30. XX wieku w Rosji.

Autor pisze: „Czego uczy nas wyjątkowo dobrze udokumentowany – w porównaniu z innymi przypadkami masowych deportacji – epizod Wyspy Kanibali? Przede wszystkim pokazuje tragiczną realizację utopii: utopii wielkiego przedsięwzięcia inżynierii społecznej, biurokratycznego i policyjnego planu zmierzającego do „oczyszczenia” pewnych obszarów państwa, głównie miast, z „elementów zdeklasowanych i społecznie szkodliwych” poprzez zesłanie ich w „rejony-śmietniska” na Syberii.”

Werth nakreśla tło tragicznych wydarzeń. Wyjaśnia czym było rozkułaczanie, kto i za co trafiał na zesłanie na Syberię, czym różni się obóz pracy przymusowej od osiedli specjalnych. Jak doszło do zesłania 6000 osób na Nazino (tytułową wyspę) i zostawienia ludzi uznanych przez władzę za „elementy zdeklasowane i szkodliwe społecznie” bez nadzoru, żywności i opieki medycznej.

Sprawa Nazino prawdopodobnie nie ujrzałaby światła dziennego, gdyby nie młody funkcjonariusz komunistyczny Wasilij Arsieniewicz Wieliczko, który przeprowadził dochodzenie w sprawie zesłanych. Odwiedził wyspę, a także kolejne miejsca osiedlenia skazanych. Raport, który był efektem jego pracy, wysłał swojemu bezpośredniemu przełożonemu, a także do samego Stalina. Sprawa nabrała rozpędu, powołana komisja miała wyjaśnić co dokładnie się stało i dlaczego, a także jej zadaniem było wskazanie winnych. Oczywiście, niektórzy urzędnicy zostali ukarani, ale niewiele to pomogło ludziom z Nazino. Mimo że śledztwo ujawniło, że część osób została na Syberię zesłana przypadkiem, nie dostali oni możliwości powrotu do swoich domów.

Werth podaje przykłady takich sytuacji – ktoś wyszedł na chwilę z domu, bez dokumentów, po papierosy i został schwytany w łapance; ktoś przejazdem zatrzymał się w Moskwie – został zesłany na Syberię; kandydat na członka partii wysłany przez swój kołchoz po zakup chleba do Moskwy – to samo. Mimo że trudno zaliczyć te osoby do mglistej i niejasnej kategorii osób „elementów zdeklasowanych i szkodliwych społecznie”.

Autor, historyk Nicolas Werth, znany jako współautor słynnej Czarnej księgi komunizmu, pracował na źródłach (kilkadziesiąt stron przypisów!). Po książkę z pewnością powinien sięgnąć każdy zainteresowany stalinowską Rosją. ja szukam kolejnych lektur dotyczących tego okresu.

Nicolas Werth, Wyspa kanibali. 1933 Deportacja i śmierć na Syberii, tłum. Marta Szafrańska-Brandt, Wydawnictwo Znak, Kraków 2011.

Komentarze (1)

  1. Zaciekawiła mnie ta pozycja. Osobiście lubię ciężkie książki. Historyczne też. Dlatego to połączenie wydaje mi się niezwykle interesujące. Jak uda mi się ją przeczytać, to chętnie podzielę się opinią :)

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: