To ona napisała Mary Poppins

To ona napisała Mary Poppins - okładka biografii P. L. TraversPo biografię P. L. Travers sięgnęłam z tego prostego powodu, że to Travers była autorką cyklu o Mary Poppins. Tyle i aż tyle. Książeczki o tajemniczej niani towarzyszyły mi w dzieciństwie, przeczytałam wtedy wszystkie historie i wielokrotnie do nich wracałam.

Dlatego, jak tylko zauważyłam w księgarni biografię pisarki, szybko ją kupiłam. Lektura już nie była tak szybka jak zakupy :) Przyznam szczerze, że „zmęczyłam” książkę. Ale nie, nie można wyciągnąć z tego wniosku, że biografia jest nudna. Wręcz przeciwnie.

Biografia P. L. Travers nie jest znana – pewnie zmieni się to po ukazaniu tej książki. Można wiele się z niej dowiedzieć o losach pisarki. Prócz drobiazgowych informacji w książce znajdziemy wiele zabawnych anegdot, takich jak na przykład ta: podczas pierwszego spotkania z Julie Andrews, odtwórczynią tytułowej roli w Disney’owskiej produkcji „Mary Poppins”, powiedziała aktorce „Cóż, ma pani odpowiedni nos do tej roli”.

Lawson szczegółowo przedstawia losy Travers: od Australii, przez Wielką Brytanię i Irlandię, po Stany Zjednoczone.

PL_Travers - aktorkaTravers szuka pana Banksa

Travers w wieku siedemnastu lat rozpoczęła karierę aktorską (odnosiła w niej sukcesy – po prawej możecie zobaczyć fotografię Travers wykonaną podczas jednego ze spektakli).  Mimo pracy w trupie teatralnej, musiała dorabiać – została dziennikarką. W 1924 roku opuściła Sydney i przeniosła się do Londynu. Potem była Irlandia i współpraca z Georgem Williamem Russellem (drukowała w „Irish Statesman”). Prócz Russella do najważniejszych mężczyzn w życiu Travers na pewno zaliczyć można Georgija Gurdżijewa, mistyka, przywódcę duchowego, oraz Walta Disneya, reżysera i właściciela wytwórni filmowej, która wypuściła musical na podstawie historii o Mary Poppins.

Mary Poppins jest ćpunką

W połowie lat 60. XX wieku takie hasło znalazło się na przypinkach z chęcią noszonych przez studentów. Wiecie, dzieci-kwiaty, wolność, sex, drugs & rock ‚n’ roll. Skoro tak, to Mary Poppins też musiała coś brać, a przynajmniej według ówczesnych studentów :)

Autorka rzetelnie podeszła do tematu biografii – zebrała mnóstwo materiału, na którym opierała się w trakcie pisania. Dość powiedzieć, że 18% książki to… przypisy (przynajmniej tak to wygląda w mojej Kindlowej wersji – kupionej w jakiejś promocji w Woblinku). Kto swoje dzieciństwo spędził z Mary Poppins, ten niech rzuci okiem na tę biografię.

A póki co przygotowuję się teraz do obejrzenia dwóch filmów: „Mary Poppins” (1964) i „Ratując pana Banksa” (2013). I oczywiście – chcę wrócić do książek samej Travers.

Valerie Lawson, To ona napisała Mary Poppins. Życie P. L. Travers, przeł. Bogumiła Nawrot, Wydawnictwo Marginesy, Warszawa 2014.

Komentarze (1)

  1. Chyba w tej samej promocji kupowałyśmy:) Tyle, że ja dopiero teraz zabieram się za czytanie, a skutecznie zachęcił mnie w końcu film, o którym i Ty wspominasz – „Ratując pana Banksa” :) A osiemnaście procent przypisów to świetne wieści, musi być rzetelna:)

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: