Ślepy trop

slepy-tropŚlepy trop to najnowsza (dziesiąta z serii z Williamem Wistingiem – po polsku ukazały się do tej pory tylko cztery tytuły) powieść norweskiego autora Jørna Liera Horsta.

Autor powieści, jako były policjant, potrafi doskonale ukazać realia toczącego się śledztwa. Podkreśla to także krytyk Torbjørn Ekelund z dziennika „Dagbladet”, zwracając uwagę, że merytoryczna dokładność i wiarygodność w powieściach Jørna Liera Horsta wynosi je wysoko ponad przeciętną (cytat ten trafił też na okładkę książki).

Fabuła

Akcja powieści rozgrywa się w norweskim miasteczku Larvik. Sofie Lund razem ze swoją roczną córeczką Mają przeprowadza się do domu, który odziedziczyła po swoim dziadku. Willa skrywa mroczną tajemnicę – właściciel, Frank Mandt, mijał się z prawem, przemycając alkohol i narkotyki. Jedyne co zostało po Starcu (bo tak właśnie Sofie nazywa dziadka) to ogromny, przymocowany na stałe w piwnicy, sejf.

Sofie przypadkowo spotyka dawną koleżankę z podstawówki, Line Wisting (córkę policjanta), z którą na nowo się zaprzyjaźnia. Kobiety postanawiają sprawdzić, co kryje się w sejfie. Z pomocą musi przyjść ślusarz. Zawartość sejfu jest zaskakująca. I co ciekawe – stanowi przełom w śledztwie (w sprawie zaginionego taksówkarza), które prowadzi ojciec Line, William Wisting.

Akcja powoli nabiera tempa, pojawia się druga sprawa powiązana z zaginionym taksówkarzem. Przenosimy się do Kristiansand i z zapartym tchem obserwujemy Wistinga przy pracy. Tyle o fabule, nie chcę bowiem zdradzić zbyt wielu faktów.

Bohaterowie

Główną postacią, odgrywającą największą rolę, jest oczywiście policjant Wiliam Wisting. Polubiłam tego bohatera. Wzbudza sympatię, jest rzetelny i skrupulatny, stara się być bezstronny. Pracę śledczego poznajemy na jego przykładzie. Śledztwo bowiem to nie tylko łażenie w kółko w miejscu zbrodni i przesłuchiwanie świadków, ale też przerzucanie stosów papierów, czytanie i szukanie najmniejszych drobiazgów, które nie pasują do reszty. Tym trudniejsza to sprawa, kiedy trzeba zakwestionować dokonania kolegów po fachu – trudne zadanie czeka Wistinga.

Styl

Horst pisze spokojnie, nie określiłabym jednak jego prozy mianem nudnej czy nużącej. Rozdziały są bardzo krótkie – 2-4 stronicowe; idealnie nadają się do tego by przeczytać jeden czy kilka przed snem. Prócz samej intrygi Horst do swojej powieści wplata też wątki obyczajowe – nie kreśli jednak tak szerokiego tła jak np. Larsson w swoim cyklu „Millenium”. Jest to niezły kryminał, któremu nie można wiele zarzucić. Może i nie powala na kolana, ale miłośnicy literatury kryminalnej z pewnością będą zadowoleni. Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Norwega i z pewnością sięgnę jeszcze po jego kryminały. Są idealne do pociągu (to komplement!).

Najtaniej kryminał można kupić w księgarni dobre książki (26,40 zł).

Jørn Lier Horst, Ślepy trop, przekł. Karolina Drozdowska, Wydawnictwo Smak Słowa, Sopot 2016.

*Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Smak Słowa. Dziękuję!

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: