Przejechał cyrk

okładka książki "Przejechał cyrk"Zgodnie z punktem 4 mojego wpisu o tym, skąd brać dobre książki, nie mogłam nie sięgnąć po książkę tegorocznego laureata Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. Udało mi się wypożyczyć z Biblioteki Uniwersyteckiej w Toruniu ostatni (dostępny) egzemplarz powieści Patricka Modiano Przejechał cyrk. Tak jak się spodziewałam, po ogłoszeniu wyników książki tegorocznego laureata zniknęły z bibliotecznych półek w mgnieniu oka.

Zachwyciła mnie ta niewielkich rozmiarów powieść (raptem 126 stron). Modiano kreuje świat, w którym pojawia się więcej pytań niż odpowiedzi. Niedomówienia, tajemnice, sensacja. W taki klimat zanurzamy się już od pierwszej sceny, jaką jest przesłuchanie głównego bohatera (który jest zarazem narratorem). Nie wiemy bowiem (choć można się tego domyślać) z jakich powodów jest on przesłuchiwany.

Okładka książki "Przejechał cyrk" - wersja oryginalnaIdąc, odnosiłem wrażenie, że jestem w obcym mieście i staję się kimś innym. To, co przeżyłem w dzieciństwie i później aż do mojego spotkania z Gisèle, powoli odrywało się ode mnie, rozpływało do tego stopnia, że chwilami czyniłem wysiłki, by zachować bodaj kilka okruchów, nim się do reszty rozproszą: lata szkoły, sylwetkę ojca w granatowym płaszczu, moją matkę, Grableya, odblask świateł bateau-mouche na suficie sypialni…

W powieści pojawiają się niewielkie wzmianki nawiązujące do biografii autora: Pewnego wieczoru, w tym samym miejscu i o tej samej porze podczas okupacji, mój ojciec odebrał podobny telefon. Nikt nie odpowiadał. Dzwonił z pewnością taki sam człowiek jak ten, łysiejący szatyn w jasnobrązowym płaszczu należący do służb specjalnych zajmujących się tropieniem ukrywających się Żydów.

Przypadkowe spotkanie z kobietą, kilka dni, wycinek z życia głównego bohatera. I taki dostajemy obraz tych dni – poszatkowany, w częściach, opowiadany (przywoływany) z dystansu – przeszłość miesza się z przyszłością. Czy wszystko można sobie przypomnieć? Czy nie nadużywamy pamięci, zmieniając pewne szczegóły?

Prosta, a zarazem niejednoznaczna historia. Gdybym tylko na tej lekturze miała oprzeć swoje zdanie o autorze i jego prozie to jestem na tak, przekonał mnie do siebie. Ale spokojnie, przyjdzie jeszcze czas na opinię – przy łóżku czekają dwie kolejne powieści.

Książka niebawem będzie dostępna w księgarniach (no cóż, laureatów Nobla po prostu się wznawia), najtaniej chyba wersję papierową można będzie kupić w księgarni Lideria – za 18,25 zł.

Patrick Modiano, Przejechał cyrk, przeł. Katarzyna Skawina, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1996.

Komentarze (2)

  1. Ale tu u Ciebie jest fajnie. Bardzo profesjonalnie. Pozdrawiam!

2 Trackbacki i Pingbacki

  1. Wakacyjna wyprzedaż - Zaginam Rogi
  2. Francuskie książki, które trzeba przeczytać - Zaginam Rogi

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: