Otwarte drzwi

okładka książki "Otwarte drzwi"Otwarte drzwi Andersa Bodelsena to, poza Baśniami Hansa Christiana Andersena i fragmentami prac Sørena Kierkegaarda, moje pierwsze zetknięcie z literaturą duńską. Bodelsen to duński autor, piszący realistyczne powieści. Na język polski zostały przetłumaczone dwa jego utwory, wspominana już powieść Otwarte drzwi oraz Złoty deszcz.

Otwarte drzwi to powieść epistolarna. W 1954 roku grupa duńskich znajomych wyjeżdża do Szwecji, by tam – 30 czerwca – oglądać całkowite zaćmienie Słońca (jako ciekawostka – było to ostatnie całkowite zaćmienie Słońca widziane w pełni w Polsce). Podczas tego pobytu w Smålandzie znika bez śladu jedna z uczestniczek – Frida. Nie wiadomo co się z nią stało – nie została odnaleziona – żywa czy martwa.

Czterdzieści lat później organizator tego spotkania – Allan – wysyła list do wszystkich uczestników z prośbą o pomoc w rozszyfrowaniu zagadki zaginięcia Fridy. Otrzymuje dziewięć listów z relacjami z trzydniowego pobytu, opis i interpretacje współuczestników. Każdy inaczej zapamiętał ten dzień, każdy w inny sposób związany był z Fridą.

Z każdą stroną i każdym kolejnym listem odsłania się coraz to mroczniejsza historia. Dowiadujemy się coraz więcej o Fridzie, tym jaka była, jak zapamiętali ją jej koledzy i koleżanki. Pojawiają się sygnały o przemocy, molestowaniu, zaburzeniach psychicznych. Z każdą stroną robi się coraz mroczniej. Czy Allan naprawdę potrzebował relacji znajomych? Czy coś ukrywał?

W odpowiedzi do znajomych napisał: „Wasze listy nie zawierają żadnych dowodów, ale poszlaki są w sumie wystarczająco jasne”.

Otwarte drzwi to historia o złu i o pamięci. Opowieść, w której nie wszystko jest zupełnie jasne – tak jak motywy, które kierowały Allanem, piszącym listy po ponad 40 latach od tajemniczych wydarzeń w Szwecji. Czy naprawdę chciał się czegoś dowiedzieć? I czy dziennik Fridy, pojawiający się nieoczekiwanie, po kilkudziesięciu latach, jak kometa, cokolwiek wyjaśnia?

Anders Bodelsen, Otwarte drzwi, przeł. Urszula Knuth, Prószyński i S-ka, Warszawa 1999.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: