Niewidzialny

Okładka książki Mari Jungstedt "Niewidzialny"Czasem warto zajrzeć do kiosku, bo dzięki temu, razem z jakimś kolorowym pismem nabyłam ostatnio kryminał Mari Jungstedt Niewidzialny za około siedem złotych. Lektura idealna do pociągu!

Mari Jungestedt, szwedzka pisarka, właśnie tą powieścią zadebiutowała w 2003 roku. Książka została wydana w Polsce w 2010 roku, a teraz doczekała się wznowienia w serii „Mistrzynie kryminału obyczajowego”. Co prawda nazwa serii wydaje się być przesadzona, ale za kilka złotych nie ma co marudzić.

Gotlandia i seryjny morderca

Miłośnicy Skandynawii z pewnością sięgną po kryminał, którego akcja rozgrywa się na malowniczej Gotlandii, w miasteczku Visby. Główni bohaterowie to – można by rzec – kryminalny standard, czyli tandem policjant i dziennikarz. W powieści Jungstedt spotykamy inspektora Andersa Knutasa i dziennikarza Johana Berga.

Cała historia zaczyna się od morderstwa na plaży, gdzie życie traci młoda kobieta, Helena Hillerström. Rozpoczyna się śledztwo, a aresztowany zostaje jej partner, Per Bergdal. W zasadzie sprawa jest prosta: wszelkie poszlaki wskazują jego jako zabójcę – brutalna sprzeczka pary w nocy przed śmiercią dziewczyny, odciski palców Bergdala na narzędzi zbrodni, brak alibi. Do czasu gdy w podobny sposób zostaje zamordowana kolejna kobieta. Sprawa jest jasna – na wyspie szaleje seryjny morderca.

Literatura pociągowa

Niewidzialny Jungstedt nie jest najwyższych lotów powieścią kryminalną. Ot, kryminał na wakacje, coś lekkiego, przy czym można odpocząć. I przyznam szczerze, że przez dwa dni kiedy woziłam książkę w plecaku i miałam czas na lekturę tylko w pociągu, ani razu nie usnęłam. Historia wciąga, choć w zasadzie od połowy powieści wiedziałam kto zabił (i nie jest to komplement pod adresem autorki).

Jest to pierwsza powieść z cyklu „Inspektor Anders Knutas” i z ciekawością sięgnę po kolejny tom, jeśli tylko będę miała czas na coś lekkiego. W Niewidzialnym spodobał mi się także romansowy wątek, który w zasadzie nie został rozstrzygnięty – zastanawiam się, czy w kolejnych powieściach autorka dalej go prowadzi. Prócz samej kryminalnej historii w książce nie znajdziemy zbyt wiele – nie ma zbyt szeroko nakreślonego tła społecznego, nie ma zbyt wiele Szwecji… Tak naprawdę ta historia mogłaby się dziać wszędzie – w Anglii, we Włoszech, w Niemczech – i zostałaby tak samo opowiedziana.

Mari Jungstedt, Niewidzialny, przekład Teresa Jaśkowska-Drees, Bellona, Warszawa 2017.

Komentarze (5)

  1. Ten tytuł gdzieś mi mignął, ale kryminały to nie boja bajka :)

  2. Bardzo lubię takie lekkie kryminały i to nie tylko na wakacje :) Po prostu lubię książki jako formę nauki, ale również czystego relaksu.

  3. Widzę, że to raczej przeciętny kryminał. Jak juz sięgam po ten gatunek, to wolę coś, co zwalić mnie z nóg. Raczej sobie odpuszczę.

  4. Kryminał czasem czytam, ale ten wydaje mi się zbyt oczywisty.

  5. Znacznie bardziej wolę kryminały w których tożsamość mordercy nie jest oczywista i nie wpadnę na nią w połowie książki.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: