7 książek, które musisz przeczytać – poleca Katarzyna Lewandowska

Katarzyna_LewandowskaW czwartej odsłonie Śniadań Mistrzów książki poleca dr Katarzyna Lewandowska (Katedra Historii Sztuki i Kultury UMK/Gender Studies Instytut Filozofii UMK/ASP w Gdańsku), historyczka sztuki, feministka, kuratorka, działaczka na rzecz praw zwierząt i wykluczonych. W badaniach skupia się na poszukiwaniu cielesności w sztuce współczesnej, wykorzystując dyskurs filozofii feministycznej. Zainteresowana sztuką zaangażowaną, która wchodzi w krytyczny dyskurs z władzą. Badaczka zajmuje się także motywami kobiecości w sztuce tybetańskiej. Autorka cyklu wystaw: FEMININE i ANARCHIA.

 

 

  • Rachel Elior Dybuki i kobiety żydowskie w historii społecznej, myśli mistycznej i folklorze w znakomitym tłumaczeniu najwybitniejszej polskiej badaczki tej tematyki Katarzyny Sareło. Książka opowiada o dybukach, o istotach „pomiędzy”, które w tradycji żydowskiej opętują człowieka, sprawiając, że ten traci swoją tożsamość i staje się nieczysty. Kobiety żydowskie często udawały, ze są osaczone przez złego po to aby nie wychodzić za mąż. Małżeństwo było zazwyczaj aranżowane, kobieta i mężczyzna nie znali się, często na ślubie widzieli się po raz pierwszy. Rachel Elior przygląda się temu z perspektywy historycznej i fenomenologicznej, ze szczególnym uwzględnieniem optyki genderowej.
  • Wiliam Arens, Mit ludożercy. Antropologia i antropofagia. Znakomita krytyka kolonializmu z jego nieprawdopodobnym okrucieństwem. Przez figurę dzikiego ludożercy autor pokazuje bezdusznych białych ludzi, którym wydawało się, że mogą wszystko, że świat jest ich całkowicie im podporządkowany. Kanibala nigdy nie było!
  • podle-cialaGrégoire Chamayou Podłe ciała. W imię nauki ciała podłe były krojone i badane. Wrzynano się skalpelem głęboko wyciągając z tego podłego ciała poszczególne elementy. Mężczyźni-medycy-bogowie mieli władzę absolutną nad żywym i zmarłym. Publicznie przeprowadzano sekcje zwłok, które gromadziły tłumy. A te podłe ciała to: skazani na śmierć, galernicy, więźniowie, sieroty, umysłowo chorzy, pacjenci szpitali, paralitycy, niewolnicy i konający. [Czytana od początku, od końca, od środka. Zaglądam często]
  • Leo Steinberg, Seksualność Chrystusa. Zapomniany temat sztuki renesansowej. Historyk sztuki wykorzystując tradycyjną metodologię ikonograficzno-ikonologiczną dogłębnie przeanalizował seksualność syna bożego. Niezwykły materiał ilustracyjny udawadniający tezę Steinberga, że w sztuce odrodzenia święte genitalia były kluczowe. Badania bardzo ważne chociażby w kontekście absurdalnego skandalu z równie absurdalnymi konsekwencjami związanymi z Pasją Doroty Nieznalskiej.
  • René Girard, Kozioł ofiarny. Powróciłam do tej książki, może przez niedawną śmierć autora? Znakomita opowieść o ofierze na przestrzeni wieków. Zawsze istniała hierarchizacja, układ piramidalny. Taka struktura wymuszała znalezienie winnego niepowodzeń, upadków. Tym winnym był kozioł ofiarny, który przejmował na siebie cierpienie kolektywne, globalne. Stawał się ucieleśnieniem tego, co w świecie najgorsze. Był/jest Innym, był/jest kobietą, był/jest niebiały, był/jest nie(hetero)normatywny, był/jest istotą nieludzką.
  • FluxusNarracje. Estetyki. Geografie. Fluxus w trzech aktach. Zbiór esejów poświęconych Fluxusowi – jednemu z przełomowych ruchów artystycznych, który objął różne dyskursy i cały świat. Bezpośrednio „wypłynął” z dadaizmu, zrywał z tradycją i historią, eksperymentował. Było w nim miejsce na outsiderów sztuk wizualnych, muzyki i literatury: dziwacy, emigranci, prowokatorzy, niespełnieni rewolucjoniści, wynalazcy. Muzycy bez nut, filmowcy bez kamer, malarze bez płócien. George Maciunas – ten od manifestów pisał: „wszystko, co z artysty jest sztuką”, a inny wielki Joseph Beuys głosił: „Każdy z nas jest artystą. Zwykłe rośnięcie włosów, paznokci sprawa, że jesteśmy artystami”. Totalne pojęcia dzieła sztuki, totalne pojęcia sztuki uwikłanej w życie i na odwrót. „Sztuka jest życiem, a życie jest sztuką”. Krytyka Polityczna wydała tę publikację w 2014 poświęcając ją pamięci Bogny Olszewskiej – rewolucjonistki z Torunia, która odeszła nagle i za szybko.
  • Rewelacyjnie wydany dawno temu katalog: Klaman. Akcje. Figury. Obiekty. Kim jest Grzegorz Klaman? Jednym z najważniejszych polskich artystów po roku 1980, któremu udało się połączyć w swoich strategiach artystycznych praxis z teorią – stworzyć arystotelesowską figurę doskonałą. Buntownik, aktywista, pedagog. Oddany sztuce wizjoner, którego siłą była i jest nieustająca walka. Ktoś, komu jeszcze się chce podejmować działania, które w pierwszym oglądzie wydają się być utopiami, po czym wizje nagle urealniają się stając się jak najbardziej widocznymi. Klaman to ktoś, kto wierzy w swoje idee i konsekwentnie infekuje nimi przestrzeń sztuki/życia. „Artysta musi – jeśli chce na nowo poczuć ziemię pod stopami – odnaleźć i stworzyć sytuacje prawdziwe, czyli bazujące na stanie jego świadomości i nie unikające jej, sytuacje, poprzez które dotrze do stanu bezpośredniości”. Klaman to ktoś, kto jest w pełni przekonany, że artysta jest narzędziem, które potrafi formować rzeczywistość, zmieniać ją, nadając jej odpowiednią formę. Po benjaminowsku szlachtuje świat, wycinając z niego, precyzyjnym cięciem, to co zarażone, kawałki gnijącego ciała, by następnie bezpardonowo rzucić nimi w stronę ciekawskich oczu. Te odpryski rzeczywistości stanowią dla artysty najlepsze medium do przekazywania swego rodzaju zwizualizowanych, osobistych manifestów, których zadaniem jest zmiana świata. Ostre, artystyczne interwencje Grzegorza Klamana to swego rodzaju punctum – przenikliwe, a jednak stłumione, krzyczące w ciszy. Nie rzadko szokujące. Sztuka według artysty ma wówczas sens kiedy ustanawia nowy porządek, dekonstruuje i zarazem przebudowuje zużytą matrycę – w głowie oglądającego, w jego działaniu, w jego percepcji, w jego życiu. Sztuka bez kontekstu jest martwa i żadna. Przywołując słowa znakomitej francuskiej artystki Orlan mamy jednocześnie rzeczową wykładnię poglądów samego Klamana. „Interesuje mnie sztuka oporu i sprzeciwu, która wywraca do góry nogami to, co zakładamy z góry, która bulwersuje, która znajduje się poza normami i poza prawem. Jestem przeciwko sztuce służącej podporządkowaniu burżuazyjnemu. Sztuka musi być błądzeniem i ryzykiem. Sztuka może, sztuka powinna zmieniać świat i jest to jedyne usprawiedliwienie jej istnienia. Sztuka nie stanowi dekoracji mieszkań ponieważ do tego celu mamy już akwaria, rośliny, serwety, zasłony i meble. Sztuka musi być niewygodna.” Jego działania zostały zdefiniowane terminem: sztuka radykalna/sztuka krytyczna i wydaje się ono w pełni uzasadnione. Odwołując się w tym miejscu tylko do Michela Foucault, którego wyjątkowe analizy struktur opresyjnych stały się dla Klamana punktem wyjścia w podejmowaniu równie wyjątkowych strategii artystycznych. Filozof pisze: „W krytyce o to idzie by obnażyć milczące przesłanki, rozmaitego rodzaju nawykowe, bezkrytycznie przyjmowane, niedostrzegane sposoby myślenia, na których akcentowane przez nas praktyki się wspierają. […] Uprawiać krytycyzm to tyle, co czynić łatwe gesty trudnymi.” Katalog przestawia prace wykonane pomiędzy rokiem 1984-1987.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: